Celtycka wyprawa [PŁYWY]

Trasa: Cork - Isle of Scilly - Brest

Jacht: s/y Amarant

Skipper: Adrian Woźniak

Terminy:


Opis:

    Naszą wspólną przygodę rozpoczniemy w Cork, drugim co do wielkości irlandzkim mieście, posiadającym potężny port morski. Na miejscu możemy chłonąć klimat Irlandii, jednocześnie czując się jak u siebie, bo Polaków w Cork nie brakuje, a i język polski można usłyszeć w wielu miejscach. Na początek warto odwiedzić sztandarową katedrę św. Finbarra, zbudowaną – podobnie jak większość tamtejszych kościołów – z charakterystycznego ciemnoszarego kamienia, urzekającą swoim surowym klimatem i pięknymi witrażami. Następnie, klucząc wąskimi uliczkami i wspinając się pod górkę, trzeba koniecznie zajrzeć do XVIII-wiecznego kościoła Św. Anny ze słynną Wieżą Shandon, na której dzwonach zwiedzający mogą wygrywać melodie. Lepiej jednak nie synchronizować zegarków z tamtejszym zegarem nazywanym „kłamcą o czterech twarzach”. Obowiązkowym punktem wycieczki do Cork jest górujący nad miastem Elizabeth Fort z XVI wieku, który obecnie jest siedzibą Gardy – irlandzkiej policji. Rozciąga się stamtąd piękny widok na miasto, a być może również na stojący nieopodal... pub Gateway Bar, który podobno działa nieprzerwanie od 1698 r. Na koniec możemy zajrzeć jeszcze do Muzeum Masła – chociażby po to, żeby znaleźć się w takim muzeum - w niewielu miastach można takie spotkać. :-)

    Z Irlandii popłyniemy na którąś ze 140 wysepek tworzących archipelag Scilly. Wyspy te leżą na południowy-zachód od Wielkiej Brytanii i powitają nas wyjątkową jak na Wyspy Brytyjskie przyrodą: znajdziemy tu surowe, „gołe” skały i wrzosowiska na północnych wybrzeżach oraz roślinność ciepłolubną na brzegach południowych, a także mnóstwo kwiatów, których hodowla i eksport należą do głównych źródeł utrzymania mieszkańców. Decyzję, które z wysp odwiedzimy, podejmiemy w czasie rejsu, ale już teraz możemy zapewnić, że będzie w czym wybierać: może przyciągną nas wykopaliska sprzed 4 tysięcy lat na największej z wysp - St. Mary's i ślady Rzymian na bezludnej Nornour? Może ruiny pierwszej chrześcijańskiej budowli na St. Helen's, lub tajemnicze bliźniacze wzgórza na Samsons? A może opactwo z pięknym ogrodem na Tresco? Pływając pomiędzy wyspami musimy jednak pamiętać o pięknych, lecz groźnych dla żeglarzy Western Rocks – ale spokojnie, z naszymi skipperami nic Wam nie grozi. :-)

    Portem, w którym zakończy się nasza wspólna wyprawa, będzie francuski Brest. Żeglując w jego rejonie należy pamiętać o dużych pływach i silnych prądach, będzie to więc świetna okazja do zapoznania się z prowadzeniem specyficznej nawigacji na wodach pływowych. A kiedy już bezpiecznie zacumujemy, warto na zakończenie rejsu zrobić sobie choć krótki spacer po mieście, które stanowiło niegdyś ważną bazę wojskową Francji (stąd liczne zamki i fortyfikacje). I oczywiście nie można stąd odjechać nie spróbowawszy owoców morza (a zwłaszcza ostryg) z pobliskiego targu rybnego.

Skocz do:

 

 

Możliwy czarter Amaranta !!!
Ostatnie wolne terminy, w których można wyczarterować jacht.
więcej pod adresem:

>> http://3oceans.pl/czartery/ <<